Nissan Leaf to jeden z najważniejszych samochodów w historii elektromobilności. Gdy pierwsza generacja zadebiutowała w 2010 roku, auta elektryczne były jeszcze niszową ciekawostką, a sam Leaf przez długi czas pozostawał najlepiej sprzedającym się „elektrykiem” na świecie. Dziś japoński producent otwiera zupełnie nowy rozdział.
Trzecia generacja modelu przeszła prawdziwą rewolucję. Nissan zrezygnował z klasycznego hatchbacka i postawił na modnego crossovera, który ma skuteczniej rywalizować z coraz liczniejszą konkurencją na rynku samochodów elektrycznych.

🚗 Koniec hatchbacka. Leaf staje się crossoverem
Nowy Nissan Leaf nie przypomina już swoich poprzedników. Producent postawił na podwyższone nadwozie i sylwetkę inspirowaną większym modelem Ariya.
To odpowiedź na zmieniające się preferencje klientów, którzy coraz częściej wybierają crossovery i SUV-y zamiast tradycyjnych kompaktów. Nowy model został zbudowany na platformie CMF-EV, wykorzystywanej również przez Nissana Ariyę oraz Renault Scenic E-Tech Electric.
Według producenta duży nacisk położono na poprawę aerodynamiki i efektywności energetycznej, co ma przełożyć się na niższe zużycie energii i większy zasięg, szczególnie podczas jazdy autostradowej.

🔋 Dwie baterie i nawet 622 km zasięgu
Podstawowa wersja nowego Leafa została wyposażona w akumulator o pojemności 52 kWh. Napęd zapewnia silnik elektryczny rozwijający 174 KM oraz 345 Nm momentu obrotowego.
Według danych producenta samochód może przejechać do 450 km w cyklu WLTP.
Wyżej pozycjonowany wariant otrzymał akumulator o pojemności 75 kWh. W tej konfiguracji moc wzrasta do 214 KM, natomiast maksymalny zasięg wynosi nawet 622 km według WLTP.
Niezależnie od wersji, nowy Leaf pozostaje samochodem z napędem na przednie koła.

⚡ Ładowanie szybsze, ale konkurencja nie śpi
Nissan poprawił możliwości ładowania względem poprzedniej generacji, choć nowy Leaf nie należy do ścisłej czołówki segmentu.
Wersja z baterią 52 kWh może ładować się prądem stałym z mocą do 105 kW, natomiast odmiana wyposażona w większy akumulator obsługuje moc do 150 kW.
Producent deklaruje, że uzupełnienie energii od 20 do 80 proc. zajmuje około 27 minut.
To wynik dobry, jednak nie rekordowy. Dla porównania Volkswagen ID.3 z większym akumulatorem może przyjmować moc do 183 kW, a Renault Scenic E-Tech Electric również obsługuje ładowanie z mocą 150 kW.
💰 Ceny w Polsce startują od 149 900 zł
Polski importer potwierdził, że podstawowa odmiana nowego Leafa została wyceniona na
149 900 zł.
Już w standardzie samochód oferuje bogate wyposażenie obejmujące m.in.:
sześć poduszek powietrznych,
inteligentny tempomat z funkcją jazdy w korku,
reflektory LED,
dwustrefową klimatyzację automatyczną,
bezprzewodowe Apple CarPlay i Android Auto,
system kamer 360 stopni,
bezkluczykowy dostęp do pojazdu.
Warto jednak zwrócić uwagę, że
pompa ciepła oraz aktywne ogrzewanie i chłodzenie akumulatora standardowo pojawią się dopiero w wersji z większą baterią 75 kWh. W podstawowym wariancie elementy te będą dostępne opcjonalnie.
Pełny cennik producent opublikuje
1 lipca 2026 roku. Tego samego dnia rozpocznie się przyjmowanie zamówień.

🆚 Silna konkurencja w segmencie
Nowy Leaf trafia do niezwykle konkurencyjnego segmentu.
Jednym z jego najgroźniejszych rywali będzie Renault Scenic E-Tech Electric, który korzysta z tej samej platformy CMF-EV i oferuje zasięg sięgający 625 km WLTP.
Na liście konkurentów znajdują się również Volkswagen ID.3, Kia EV3, BYD Atto 3 oraz Volvo EX30.
Szczególnie interesująco prezentuje się Kia EV3, która w wersji z większą baterią oferuje ponad 600 km zasięgu i jest obecnie jednym z najnowocześniejszych elektrycznych crossoverów segmentu kompaktowego.

🔄 Powrót legendy?
Dla Nissana nowy Leaf ma znaczenie strategiczne. Marka była jednym z pionierów elektromobilności, jednak w ostatnich latach wyraźnie oddała pole konkurencji.
Trzecia generacja modelu ma odwrócić ten trend. Nowoczesna platforma, znacznie większy zasięg, szybsze ładowanie oraz modna sylwetka crossovera sprawiają, że Leaf po raz pierwszy od wielu lat ponownie może stać się jednym z najważniejszych modeli na rynku samochodów elektrycznych.
Kluczowe będą jednak ceny bogatszych wersji, które poznamy już na początku lipca.