Spółka PAK-PCE Polski Autobus Wodorowy należąca do Grupy Polsat Plus rozszerza działalność i rozpoczyna produkcję autobusów elektrycznych. Pojazdy będą powstawać w fabryce w Świdniku, a pierwsze dziewięć egzemplarzy ma trafić do PKM Świerklaniec już w pierwszym kwartale 2027 roku. To ciekawa zmiana kierunku dla firmy, która do tej pory kojarzona była przede wszystkim z autobusami wodorowymi.

⚡ Z wodoru w stronę elektryczności
PAK-PCE Polski Autobus Wodorowy rozwijał technologię autobusów na wodór przede wszystkim z powodów biznesowych. Grupa Polsat Plus posiadała bowiem własne źródło wodoru, produkowanego z biomasy w Zespole Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin. Problem w tym, że koszty biomasy rosną, a wraz z nimi rosnąć może również koszt produkcji wodoru.
Dla operatorów transportu publicznego cena paliwa ma natomiast ogromne znaczenie. Autobus może być nowoczesny i zeroemisyjny, ale jeśli jego codzienna eksploatacja okazuje się zdecydowanie droższa od alternatywy, samorządy mogą zacząć szukać prostszych rozwiązań.
I właśnie dlatego wejście Grupy Polsat Plus w autobusy elektryczne jest interesującym sygnałem. Technologia bateryjna okazuje się dla wielu przewoźników bardziej przewidywalna kosztowo, szczególnie tam, gdzie istnieje możliwość ładowania autobusów na zajezdni lub na trasie.
Pierwszym odbiorcą nowych autobusów elektrycznych będzie PKM Świerklaniec, czyli przewoźnik działający w ramach Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Zamówienie obejmuje 9 autobusów, których dostawy zaplanowano na pierwszy kwartał 2027 roku.

🔋 GZM stawia przede wszystkim na baterie
Wybór PKM Świerklaniec jest o tyle ciekawy, że Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia ma już doświadczenia zarówno z autobusami elektrycznymi, jak i wodorowymi.
W styczniu 2026 roku do GZM trafiło 8 autobusów wodorowych. Pięć otrzymały Katowice, a trzy PKM Tychy. Jednocześnie Metropolia przeprowadziła znacznie większe zakupy autobusów bateryjnych. Łącznie odebrano 73 nowe autobusy elektryczne, które trafiły do przewoźników w Świerklańcu, Katowicach, Sosnowcu i Gliwicach.
Teraz dochodzi kolejnych dziewięć pojazdów produkowanych przez Grupę Polsat Plus. Oznacza to, że w przypadku GZM proporcja pomiędzy autobusami wodorowymi a elektrycznymi będzie zdecydowanie przemawiać na korzyść tych drugich.
W praktyce na jednego autobusa wodorowego przypadać będzie około dziesięciu elektrycznych.
To może być jeden z ciekawszych przykładów tego, jak samorządy podchodzą dziś do wyboru technologii napędu. Wodór może mieć swoje zastosowania, szczególnie na długich trasach i w miejscach, gdzie szybkie ładowanie baterii jest problematyczne. Jednak w transporcie miejskim możliwość ładowania pojazdu podczas postoju oraz niższe koszty energii sprawiają, że elektrobusy są dla wielu przewoźników bardziej naturalnym wyborem.

🏭 Nowy producent elektrobusów w Polsce
Nowa działalność PAK-PCE ma również znaczenie z punktu widzenia polskiego przemysłu. Po sprzedaży Solarisa Grupie CAF Polska straciła niezależnego producenta autobusów elektrycznych, choć oczywiście fabryka w Bolechowie nadal pozostaje ważnym elementem europejskiego rynku.
Grupa Polsat Plus może częściowo wypełnić tę lukę. Firma zaczynała od autobusów FCEV, a teraz rozszerza ofertę o konstrukcje bateryjne. Co istotne, pierwszy kontrakt został już zawarty, więc nie mamy do czynienia wyłącznie z zapowiedzią wejścia na rynek.
Autobusy przeznaczone dla PKM Świerklaniec będą miały 12 metrów długości i niskopodłogową konstrukcję. Zostaną wyposażone w akumulatory o pojemności 515 kWh, które według deklaracji producenta pozwolą na przejechanie do 350 kilometrów na jednym ładowaniu.
Wraz z autobusami przewoźnik otrzyma infrastrukturę ładowania. Zamówienie obejmuje cztery ładowarki z łącznie ośmioma punktami ładowania. Jedna z ładowarek będzie dysponowała mocą 80 kW, natomiast trzy pozostałe otrzymają po 120 kW.
Taki zestaw pokazuje, że producent nie chce ograniczać się do dostarczenia samych pojazdów. Rozwój elektromobilności w komunikacji miejskiej wymaga bowiem jednoczesnego budowania infrastruktury, planowania ładowania i dostosowania pracy zajezdni.

🚍 Czy wodór przegrywa z baterią?
Nie oznacza to oczywiście końca autobusów wodorowych. Technologia FCEV nadal ma potencjalne zalety, szczególnie w przypadku pojazdów pokonujących bardzo duże odległości bez możliwości długiego postoju na ładowanie.
Jednak przykład GZM pokazuje wyraźnie, że samorządy coraz częściej wybierają rozwiązanie prostsze i tańsze w codziennej eksploatacji. Autobus elektryczny może korzystać z infrastruktury zajezdni, ładować się przez noc i ruszać rano na trasę bez konieczności budowania całego łańcucha dostaw wodoru.
Dla Grupy Polsat Plus wejście w produkcję elektrobusów może być więc nie tylko rozszerzeniem oferty, ale również odpowiedzią na zmieniające się potrzeby rynku. Pierwsze dziewięć autobusów elektrycznych z fabryki w Świdniku pokaże, czy firma zdoła zbudować pozycję również w tym segmencie.
A dla polskiego rynku to dobra wiadomość niezależnie od tego, która technologia ostatecznie okaże się dominująca. Kolejny krajowy producent oznacza większą konkurencję, nowe miejsca pracy i większą możliwość wyboru dla przewoźników. 🚌⚡
