🚗 Hyundai chce pokonać Teslę w autonomicznej jeździe. Daje sobie na to pięć lat

🚗 Hyundai chce pokonać Teslę w autonomicznej jeździe. Daje sobie na to pięć lat
14.09.2026 19:31
Hyundai Motor Group w najbliższych latach nie zamierza ścigać się z konkurencją za wszelką cenę w dziedzinie autonomicznej jazdy. Koncern przyznaje, że celowo spowolnił rozwój oprogramowania, zamiast jak najszybciej wprowadzać na rynek rozwiązanie będące jedynie kolejnym systemem poziomu 2++. Cel jest znacznie bardziej ambitny: najpierw zebrać odpowiednią ilość danych i doświadczeń, a następnie stworzyć system, który będzie w stanie konkurować, a docelowo wyprzedzić FSD Tesli.

To interesująca zmiana podejścia, szczególnie że Hyundai Motor Group od lat bardzo dobrze radzi sobie z rozwojem technologii związanych z samymi samochodami elektrycznymi. Koncern był jednym z pierwszych dużych producentów, którzy stworzyli uniwersalną platformę wykorzystywaną przez różne modele, a później poszedł znacznie dalej, wprowadzając między innymi architekturę 800 V, bardzo szybkie ładowanie oraz funkcję V2L. Problemem okazało się jednak oprogramowanie. A właśnie software będzie jednym z najważniejszych elementów przyszłych samochodów autonomicznych. Samo wyposażenie auta w kamery, radary czy inne czujniki nie wystarczy. Trzeba jeszcze umieć interpretować ogromną ilość informacji, odpowiednio reagować na nietypowe sytuacje, optymalizować zużycie energii oraz zrobić to wszystko przy akceptowalnym koszcie.

Hyundai najwyraźniej uznał więc, że lepiej przeczekać obecny etap rozwoju technologii, niż za wszelką cenę próbować rywalizować z firmami, które mają w tym obszarze większe doświadczenie.
📊 Najpierw dane, potem ambitniejsza autonomia

Hyundai przyznaje, że podjął „strategiczną decyzję o spowolnieniu” prac, aby przez pośpiech nie wprowadzić na rynek przeciętnego systemu poziomu 2++. Tego rodzaju rozwiązania oferuje obecnie coraz więcej producentów, dlatego samo dołączenie do tego grona nie zapewniłoby koncernowi istotnej przewagi. System Atria AI ma trafić do samochodu produkowanego seryjnie dopiero w 2028 roku. Do tego czasu firma zamierza stopniowo rozwijać technologie związane z jazdą, parkowaniem i aktywnym bezpieczeństwem. Kluczowy ma być jednak kolejny etap.

W 2028 roku Hyundai chce rozpocząć gromadzenie ogromnych ilości danych dotyczących sytuacji brzegowych. To właśnie one mogą być jednym z najważniejszych elementów rozwoju zaawansowanych systemów autonomicznej jazdy. Samochód może bez problemu radzić sobie z typowymi sytuacjami na drodze, ale prawdziwym wyzwaniem pozostają przypadki rzadkie, nietypowe i trudne do przewidzenia. Aby je analizować, Hyundai będzie musiał stworzyć cały system zbierania oraz przetwarzania danych. Potrzebne będą zarówno odpowiednie serwery, jak i samochody poruszające się po drogach i rejestrujące rzeczywiste zachowania otoczenia.

Pozostaje jednak pytanie, jak dokładnie będzie wyglądał ten proces. Czy samochód sam zdecyduje, że napotkał sytuację wartą zapisania? Czy nagrania będą przesyłane do centrum obliczeniowego, gdzie dopiero zostaną przefiltrowane? A może część materiału będzie wybierana przez człowieka? W przypadku milionów przejechanych kilometrów skala danych będzie ogromna, więc samo ich zgromadzenie może być równie dużym wyzwaniem jak późniejsze wykorzystanie. To właśnie tutaj Hyundai będzie musiał zbudować kompetencje, których dotychczas nie potrzebował w takim zakresie: aktywne zbieranie danych, ich filtrowanie, przechowywanie, oznaczanie oraz wykorzystywanie do dalszego szkolenia systemów.
🧠 Pięć lat na pokonanie FSD Tesli

Plan Hyundaia zakłada, że w 2029 roku koncern będzie przygotowywał swoje rozwiązania do procesu homologacji w Korei Południowej, Ameryce Północnej oraz Europie. To oznacza, że firma daje sobie kilka lat na przejście od rozwijania podstawowych systemów do rozwiązania, które będzie mogło zostać zaoferowane na najważniejszych rynkach. Najbardziej odważna deklaracja dotyczy jednak Tesli. Hyundai zakłada, że potrzebuje około pięciu lat, aby wyprzedzić FSD. Nie chodzi więc wyłącznie o stworzenie kolejnego systemu wspomagającego kierowcę, ale o próbę wejścia do ścisłej czołówki producentów rozwijających technologie autonomicznej jazdy.

Czy taki plan się powiedzie? Tego oczywiście nie da się dziś przesądzić. Tesla ma ogromną przewagę w postaci floty samochodów zbierających dane oraz wieloletniego doświadczenia w rozwijaniu FSD. Hyundai będzie musiał nadrobić zarówno zaległości programistyczne, jak i stworzyć infrastrukturę pozwalającą na masowe pozyskiwanie oraz analizowanie informacji z dróg. Jednocześnie strategia koreańskiego koncernu pokazuje coś istotnego: Hyundai nie chce wygrywać wyścigu na marketingowe deklaracje, lecz najpierw zbudować odpowiednie zaplecze technologiczne. Jeśli rzeczywiście uda się zgromadzić ogromny zbiór danych z nietypowych sytuacji, a następnie skutecznie wykorzystać go do szkolenia systemów, pięć lat może okazać się okresem wystarczającym do znaczącego skrócenia dystansu do Tesli.

Na marginesie całej strategii pojawia się jeszcze jeden ciekawy wątek. Hyundai ma planować również rozwój nowych modeli Performance, które będą nastawione na osiągi, ale niekoniecznie tak ekstremalne jak samochody z rodziny N. Oznacza to, że koncern może w najbliższych latach poszerzyć swoją ofertę także o auta plasujące się pomiędzy zwykłymi modelami a najbardziej sportowymi konstrukcjami N.

To pokazuje, że choć Hyundai zamierza zwolnić w jednym obszarze, nie oznacza to technologicznego odwrotu. Koncern próbuje raczej przemyśleć kolejność inwestycji: najpierw samochody, czujniki i dane, później coraz bardziej zaawansowane oprogramowanie. A jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, efektem ma być system, który w ciągu pięciu lat będzie w stanie rzucić wyzwanie FSD Tesli.
Autor: Karolina

Warto przeczytać

🔋 Chery Q nadjeżdża do Europy. Ma kosztować około 100 tys. zł, ale bateria może zaskoczyć

🔋 Chery Q nadjeżdża do Europy. Ma kosztować około 100 tys. zł, ale bateria może zaskoczyć

W segmencie niewielkich samochodów elektrycznych robi się coraz ciaśniej. Do walki o klientów dołączają kolejne modele lokalnych i chińskich producentów, a jednym z najnowszych będzie Chery Q. Zobacz więcej >>
Citroën 2 CV wraca jako elektryk! Cena od 66 tys. zł i premiera w 2028 roku ⚡🚗

Citroën 2 CV wraca jako elektryk! Cena od 66 tys. zł i premiera w 2028 roku ⚡🚗

Citroën zaprezentował podczas przygotowań do paryskiego salonu samochodowego 2026 dwa koncepty nawiązujące do kultowego modelu 2 CV. Osobowa wersja ma trafić do produkcji w 2028 roku, a jej cena początkowa powinna wynieść około 15 000 euro, czyli równowartość dzisiejszych 66 000 zł. Zobacz więcej >>
🚗 Volkswagen ID. Cross już w produkcji. Elektryczny SUV segmentu B kosztuje od 158 290 zł

🚗 Volkswagen ID. Cross już w produkcji. Elektryczny SUV segmentu B kosztuje od 158 290 zł

W hiszpańskiej Nawarrze ruszyła produkcja kolejnego elektrycznego modelu Volkswagena zbudowanego na platformie MEB+ FWD. Volkswagen ID. Zobacz więcej >>
Tesla FSD Supervised w Czechach. System robi wrażenie, ale ma problem z dziurami 🚗⚡

Tesla FSD Supervised w Czechach. System robi wrażenie, ale ma problem z dziurami 🚗⚡

Tesla uzyskała zgodę na korzystanie z systemu FSD Supervised w Czechach na poziomie krajowym. Oznacza to, że czescy kierowcy mogą oficjalnie korzystać z rozwiązania, które do tej pory było kojarzone przede wszystkim z rynkiem amerykańskim oraz nieoficjalnymi próbami uruchamiania go w Europie. Zobacz więcej >>
Nowa Mapa Superchargerów i Rozwój Sieci Ładowarek Tesli w Polsce

Nowa Mapa Superchargerów i Rozwój Sieci Ładowarek Tesli w Polsce

Tesla kontynuuje dynamiczny rozwój swojej sieci szybkich ładowarek Supercharger, a wraz z tym procesem pojawia się nowa aktualizacja mapy, która prezentuje zarówno istniejące stacje, jak i te w fazie rozwoju. Dodatkowo, na stronie producenta uruchomiono kolejną rundę głosowania, w której użytkownicy mogą wskazać miejsca, gdzie ich zdaniem powinny zostać zainstalowane nowe ładowarki. Zobacz więcej >>
⚡ Rekordowe ładowanie Xpenga w Europie – nadchodzi nowa era ultraszybkich EV

⚡ Rekordowe ładowanie Xpenga w Europie – nadchodzi nowa era ultraszybkich EV

Xpeng G9 osiągnął 452 kW mocy ładowania, a mniejszy G6 – 402 kW na ultraszybkiej ładowarce Evinys pod Oslo. To najwyższe realnie potwierdzone wyniki w Europie i jednocześnie sygnał, że konkurencja w segmencie szybkich EV wchodzi na zupełnie nowy poziom. Zobacz więcej >>
🧊 Czas na zimę, czas na opony. Czy elektryk potrzebuje specjalnej homologacji?

🧊 Czas na zimę, czas na opony. Czy elektryk potrzebuje specjalnej homologacji?

Pierwszy śnieg już spadł, a to oznacza, że kierowcy, którzy odwlekali wymianę opon, wchodzą właśnie w najbardziej nerwowy okres sezonu. Pod warsztatami ustawiają się kolejki, sklepy z ogumieniem przeżywają oblężenie, a właściciele samochodów – zwłaszcza elektrycznych – zastanawiają się, czy potrzebują opon z homologacją producenta OE. Zobacz więcej >>
🚗 Kia EV2: nowy elektryk w segmencie budżetowym

🚗 Kia EV2: nowy elektryk w segmencie budżetowym

Kia kończy rok mocnym akcentem, zapowiadając model EV2, czyli swój najmniejszy i najtańszy samochód elektryczny. Auto, które zadebiutuje 9 stycznia 2026 roku podczas Brussels Motor Show, ma stać się biletem marki do jednego z najostrzej obsadzonych segmentów, gdzie dominują dziś Hyundai Inster i Citroën ë-C3. Zobacz więcej >>
Copyright 2021 - 2026 - motoevo.pl - All Rights Reserved | Web Design: Agencja Reklamy A-GIT

Zmiany zostały zapisane