Jeszcze kilka lat temu chińskie marki samochodowe były dla wielu klientów spoza Państwa Środka ciekawostką, a na rodzimym rynku musiały konkurować z silnymi koncernami z Europy, Japonii, Korei i Stanów Zjednoczonych. W ciągu zaledwie kilku lat sytuacja zmieniła się jednak diametralnie. Chińscy producenci zdobyli zdecydowaną większość własnego rynku i jednocześnie rozpoczęli ekspansję na niespotykaną wcześniej skalę. Michael Dunne, analityk zajmujący się światowym przemysłem motoryzacyjnym, zebrał dane pokazujące tempo tej przemiany. Przy stosunkowo stabilnym zapotrzebowaniu na nowe samochody w Chinach lokalne marki systematycznie zwiększały swój udział w sprzedaży. W 2020 roku odpowiadały za około 36 procent rynku, w 2022 roku było to już 49 procent, a w 2024 roku – 65 procent.
Prognoza na 2026 rok zakłada osiągnięcie poziomu 80 procent. W sierpniu chińskie marki odpowiadały już za 77,8 procent sprzedaży nowych samochodów. Oznacza to, że producenci spoza Chin, którzy jeszcze w 2020 roku kontrolowali około 64 procent tamtejszego rynku, muszą dziś walczyć o pozostałą część tortu. Co istotne, wspomniane 20 procent nie jest w całości dostępne dla europejskich, japońskich czy koreańskich koncernów. Swoją część rynku ma również Tesla, która sprzedaje w Chinach przede wszystkim Model 3 i Model Y. W praktyce udział tradycyjnych zagranicznych producentów może być więc jeszcze mniejszy.

⚡ Elektryfikacja przyspieszyła zmianę układu sił
Dane dotyczą wszystkich rodzajów napędów, ale za gwałtownym wzrostem chińskich marek w dużej mierze stoją firmy rozwijające samochody elektryczne i hybrydy plug-in, czyli pojazdy NEV. Chińscy producenci bardzo szybko rozwinęli własne technologie akumulatorów, silników elektrycznych, elektroniki oraz oprogramowania. Dzięki temu mogli zaoferować klientom szeroką gamę nowych modeli, często w konkurencyjnych cenach i z bogatym wyposażeniem. Jednocześnie lokalny rynek stał się dla nich ogromnym poligonem doświadczalnym. Duża liczba sprzedawanych samochodów pozwala producentom zbierać dane, rozwijać technologie i szybciej wprowadzać kolejne generacje produktów.
W efekcie chińskie firmy nie tylko odebrały część rynku zagranicznym koncernom, ale również zyskały doświadczenie potrzebne do ekspansji międzynarodowej. To, co początkowo było walką o chińskiego klienta, stało się przygotowaniem do rywalizacji na całym świecie. Przy względnie stabilnym popycie wzrost udziałów lokalnych producentów oznacza jednocześnie kurczenie się rynku dla konkurencji. Zagraniczne marki muszą więc walczyć o coraz mniejszą grupę klientów, a ich sytuację dodatkowo komplikuje rosnąca konkurencja cenowa i technologiczna ze strony chińskich firm.

🌍 Chiny stały się największym eksporterem samochodów
Ekspansja chińskiej motoryzacji nie kończy się na rynku wewnętrznym. Chiny stały się największym światowym eksporterem samochodów, a tamtejsze marki systematycznie zwiększają sprzedaż na rynkach Europy, Azji, Ameryki Południowej i innych regionów. Skala zmian jest ogromna. W ciągu kilku lat chińscy producenci przejęli od firm z innych państw około 11 milionów sprzedawanych samochodów. Nie oznacza to, że cały ten wynik dotyczy wyłącznie eksportu, lecz pokazuje skalę przesunięcia udziałów w globalnym przemyśle motoryzacyjnym.
Największym chińskim eksporterem samochodów z uwzględnieniem wszystkich rodzajów napędów pozostaje państwowe Chery, do którego należą między innymi marki Chery, Omoda i Jaecoo. W pierwszej połowie 2026 roku grupa sprzedała na całym świecie około 950 tysięcy samochodów. Drugie miejsce zajmuje BYD, który w ostatnich latach bardzo szybko rozbudował działalność poza Chinami. W pierwszej połowie 2026 roku firma wyeksportowała około 795 tysięcy pojazdów. Kolejne pozycje zajmują SAIC z wynikiem 690 tysięcy samochodów oraz Geely wraz z Volvo, przy czym w tym zestawieniu uwzględniono wyłącznie pojazdy wyprodukowane w chińskich fabrykach. Ta grupa wyeksportowała około 590 tysięcy aut.

📈 Chińska ekspansja dopiero nabiera tempa
W zestawieniu największych eksporterów znalazły się również Changan, Great Wall Motor i Dongfeng. W pierwszej połowie 2026 roku ich wyniki wynosiły odpowiednio około 460, 290 i 190 tysięcy wyeksportowanych samochodów. Pozostali producenci odpowiadali łącznie za około milion pojazdów sprzedanych poza Chinami.Warto pamiętać, że zestawienie obejmuje samochody z różnymi rodzajami napędów, a nie wyłącznie elektryki. Mimo to właśnie rozwój elektromobilności pomógł wielu chińskim firmom zbudować rozpoznawalność i przewagę technologiczną, którą mogą dziś wykorzystywać na zagranicznych rynkach. Chińscy producenci coraz częściej inwestują w europejskie salony, sieci serwisowe, lokalne centra badawczo-rozwojowe oraz zakłady produkcyjne. Ich celem nie jest już wyłącznie sprzedaż tanich samochodów. Coraz więcej firm próbuje konkurować również w wyższych segmentach, oferując zaawansowane systemy elektroniczne, duże akumulatory, szybkie ładowanie i rozbudowane wyposażenie.
W ciągu zaledwie sześciu lat chińska motoryzacja przeszła drogę od silnego gracza na własnym rynku do jednego z najważniejszych uczestników globalnego przemysłu samochodowego. Wszystko wskazuje na to, że kolejne lata przyniosą dalszą walkę o klientów, technologie i udziały w rynku – zarówno w Chinach, jak i poza ich granicami.
