W hiszpańskiej Nawarrze ruszyła produkcja kolejnego elektrycznego modelu Volkswagena zbudowanego na platformie MEB+ FWD. Volkswagen ID. Cross jest czwartym przedstawicielem elektrycznego „czworaczka” koncernu, po Cuprze Raval, Volkswagenie ID. Polo oraz Skodzie Epiq. Wszystkie cztery samochody należą do segmentu B, korzystają z przedniego napędu i bazują na tej samej architekturze. Pierwsze trzy modele spotkały się z bardzo dużym zainteresowaniem klientów, a łączna liczba zamówień jest szacowana już na około 100 000 egzemplarzy.

🇪🇸 Czwarty model elektrycznej rodziny Volkswagena
Produkcja Volkswagena ID. Cross ruszyła w zakładzie w Nawarze, gdzie powstaje również Skoda Epiq. Wcześniej koncern rozpoczął produkcję Cupry Raval oraz Volkswagena ID. Polo, którego wytwarzanie odbywa się w Martorell. O skali zainteresowania nowymi elektrykami może świadczyć fakt, że czas oczekiwania na VW ID. Polo jest już liczony w dwucyfrowej liczbie miesięcy. Osoby składające zamówienie obecnie nie powinny oczekiwać samochodu przed połową 2027 roku.
Cała czwórka korzysta z tego samego silnika APP290 umieszczonego na przedniej osi. Volkswagen stosuje jednak różne ograniczenia programowe, dzięki którym ta sama jednostka może oferować 85 kW (116 KM), 99 kW (135 KM) albo 155 kW (211 KM). Najmocniejsza odmiana trafia na rynek jako pierwsza i nie jest wersją GTI. Towarzyszy jej bateria Li-NCM o pojemności 55 kWh brutto, czyli około 51,5 kWh netto. Słabsze warianty mają otrzymać akumulator LFP o pojemności 38,5 kWh brutto, około 37,5 kWh netto. W przypadku Volkswagena ID. Cross nie jest inaczej. Wariant Life z silnikiem o mocy 155 kW i baterią 55 kWh kosztuje od 158 290 zł. To oznacza, że Volkswagen pozycjonuje swój nowy elektryczny crossover wyraźnie powyżej najtańszych samochodów segmentu B, ale jednocześnie pozostaje on częścią rodziny modeli przygotowanych z myślą o masowej elektryfikacji.

🔋 426 kilometrów WLTP i 475 litrów bagażnika
ID. Cross ma taki sam rozstaw osi jak Volkswagen ID. Polo, ale jego nadwozie jest dłuższe i wyższe. Dzięki temu samochód oferuje więcej miejsca oraz znacznie bardziej praktyczne nadwozie typu crossover. Pojemność bagażnika wraz z przestrzenią pod podłogą wynosi 475 litrów według VDA, co jest istotnym argumentem w przypadku samochodu, który ma pełnić rolę rodzinnego auta miejskiego.
Wersja Life z baterią 52 kWh, której pojemność Volkswagen podaje w zaokrągleniu, oferuje 426 kilometrów zasięgu według WLTP. W warunkach miejskich i miejsko-podmiejskich można oczekiwać około 364 kilometrów, natomiast przy prędkości 120 km/h i rozładowaniu akumulatora do zera wstępne wyliczenia wskazują na około 256 kilometrów rzeczywistego zasięgu. Ostateczne wartości będą oczywiście zależały od warunków jazdy, temperatury i stylu prowadzenia. Już podstawowa wersja Life została całkiem dobrze wyposażona. W standardzie znalazły się między innymi 18-calowe aluminiowe felgi, materiałowe wykończenie wnętrza, fotele z manualną regulacją wysokości, ładowarka indukcyjna, adaptacyjny tempomat, białe oświetlenie nastrojowe oraz system audio z sześcioma głośnikami. Volkswagen przewidział również tylne lampki do czytania, które nie są oczywistym wyposażeniem nawet w samochodach tego segmentu.

💡 Style może kosztować już blisko 180 tysięcy złotych
Lista wyposażenia opcjonalnego pozwala dodatkowo podnieść komfort, ale szybko zwiększa również cenę samochodu. Podgrzewane przednie fotele w ramach Pakietu zimowego kosztują 1 840 zł, matrycowe reflektory wymagają dopłaty 5 780 zł, a system nawigacyjny Innovision Pro to wydatek 3 110 zł. Ten ostatni może wyznaczać trasę z uwzględnieniem postojów na ładowanie i korzystać z informacji o ruchu drogowym przesyłanych z serwerów producenta.
Jeszcze wyżej w cenniku znajduje się odmiana Style, której cena startuje od 172 190 zł. W jej przypadku standard obejmuje między innymi podgrzewane przednie fotele, matrycowe adaptacyjne reflektory oraz kolorowe oświetlenie nastrojowe. Klient może również bez dodatkowej opłaty zdecydować się na ciemne albo jasnoszare wykończenie wnętrza. Problem pojawia się wtedy, gdy nabywca zaczyna dobierać kolejne elementy wyposażenia. Kamera 360 stopni z funkcją automatycznego parkowania, nawigacja czy funkcja masażu foteli wymagają dodatkowych opłat. W efekcie dobrze wyposażony Volkswagen ID. Cross może zbliżyć się ceną do poziomu 180 000 zł.
Nowy elektryczny crossover Volkswagena jest więc kolejnym ważnym elementem ofensywy koncernu w segmencie B. Wspólna platforma, ten sam silnik oraz różne konfiguracje baterii pozwalają producentowi oferować kilka modeli o odmiennym charakterze przy wykorzystaniu podobnej technologii. Jednocześnie bardzo duża liczba zamówień na pierwsze samochody z tej rodziny pokazuje, że Volkswagen przygotował modele, na które europejscy klienci czekali. Teraz do Cupry Raval, ID. Polo i Skody Epiq dołącza ID. Cross.
