Tesla uzyskała zgodę na korzystanie z systemu FSD Supervised w Czechach na poziomie krajowym. Oznacza to, że czescy kierowcy mogą oficjalnie korzystać z rozwiązania, które do tej pory było kojarzone przede wszystkim z rynkiem amerykańskim oraz nieoficjalnymi próbami uruchamiania go w Europie. Pierwsze nagrania i relacje z jazdy po czeskich drogach są bardzo pozytywne, choć nie brakuje sytuacji, w których sztuczna inteligencja zachowuje się zaskakująco.

🇨🇿 FSD Supervised oficjalnie w Czechach
21 września Tesla poinformowała, że FSD Supervised, czyli Nadzorowane FSD, zostało dopuszczone do użytkowania w Czechach. To istotny krok, ponieważ system nie jest już wyłącznie rozwiązaniem testowanym na wybranych rynkach, ale może być wykorzystywany przez kierowców w normalnym ruchu drogowym. Warto jednak pamiętać o określeniu „Supervised”. Nie chodzi tutaj o samochód, który staje się w pełni autonomiczny i pozwala kierowcy całkowicie przestać zajmować się prowadzeniem. Kierowca nadal musi obserwować drogę i być gotowy do przejęcia kontroli. Tesla wykorzystuje przy tym system monitorowania uwagi kierowcy, który dość rygorystycznie pilnuje, czy człowiek rzeczywiście pozostaje zaangażowany w prowadzenie.
Pierwsze doświadczenia z Czech pokazują jednak, że system potrafi zrobić znacznie więcej niż klasyczne systemy aktywnego prowadzenia dostępne w większości europejskich samochodów.

🕳️ Dziury? Tesla potrafi przez nie przejechać bez większego namysłu
Jednym z najbardziej zaskakujących problemów zauważonych podczas jazdy po Czechach są… dziury w drogach.
Konto robot*irl zwróciło uwagę, że FSD Supervised potrafi przejechać przez nierówność bez próby jej ominięcia. Człowiek często nawet nie zdaje sobie sprawy, jak wiele dziur omija podczas normalnej jazdy, ponieważ robi to niemal automatycznie. Tymczasem samochód prowadzony przez FSD potrafi zachować się tak, jakby nierówność była zupełnie nieistotna.
To o tyle ciekawe, że Tesla od lat rozwija systemy rozpoznawania otoczenia i już wcześniej pojawiały się informacje o uczeniu samochodów wykrywania dziur. Wygląda więc na to, że dostrzeżenie przeszkody i właściwe wykorzystanie tej informacji do planowania toru jazdy to dwie zupełnie różne kwestie. Podobnie wygląda sytuacja z poprzecznymi progami zwalniającymi. FSD potrafi zauważyć przeszkodę i zmniejszyć prędkość, ale samo pokonanie garbu może odbywać się dość agresywnie. System rozumie więc, że trzeba zwolnić, ale nie zawsze zachowuje się tak, jak zrobiłby to doświadczony kierowca, który dodatkowo dostosowałby tor jazdy i sposób pokonania nierówności.

🚦 Zielona strzałka i inne drobne problemy
Pierwsze testy ujawniły również szereg mniejszych niedoskonałości. FSD Supervised potrafi mieć problem z zielonymi strzałkami na sygnalizatorach, nie zawsze pewnie zachowuje się na buspasach, a przy niewielkich prędkościach może wykonywać zmianę pasa w sposób nieco szarpiący. System nie reaguje również w charakterystyczny dla człowieka sposób na widok fotoradarów. Potrafi też pogubić się przy nietypowych lub mylących oznaczeniach drogowych. Niektóre z tych zachowań mogą wydawać się zabawne, ale pokazują ważną rzecz: nawet bardzo zaawansowany system sztucznej inteligencji musi nauczyć się ogromnej liczby lokalnych zwyczajów i wyjątków występujących w konkretnym kraju.
Czeska infrastruktura drogowa nie jest przecież identyczna z amerykańską, a europejskie przepisy i oznakowanie potrafią być dla systemu znacznie bardziej skomplikowane.

🛣️ Na autostradach FSD pokazuje prawdziwą siłę
Jeżeli jednak chodzi o bardziej przewidywalne sytuacje drogowe, wrażenia są zdecydowanie lepsze.
FSD Supervised bardzo dobrze radzi sobie na autostradach, sprawnie omija przeszkody i potrafi płynnie poruszać się w ruchu. Szczególnie interesujące są relacje dotyczące wąskich uliczek. System potrafi przejeżdżać przez bardzo ograniczoną przestrzeń z dokładnością przypominającą doświadczonego kierowcę autobusu. Tesla dobrze rozpoznaje również tramwaje i odpowiednio interpretuje ich obecność na drodze. System reaguje z dużym wyprzedzeniem na pieszych znajdujących się w pobliżu jezdni, co jest jednym z kluczowych elementów bezpiecznej jazdy w mieście.
Co ciekawe, FSD potrafi również przekroczyć ograniczenie prędkości, jeżeli kierowca odpowiednio wymusi takie zachowanie. Pokazuje to, że system nie jest wyłącznie sztywnym automatem wykonującym jeden zestaw zaprogramowanych poleceń, lecz dynamicznie interpretuje sytuację na drodze.

🤖 „Jakbym jechał taksówką”
Jedna z najciekawszych opinii pochodzi od czeskiego twórcy StandaShow. Po obejrzeniu wielu materiałów prezentujących FSD w Stanach Zjednoczonych spodziewał się zaawansowanego systemu, ale rzeczywiste doświadczenie okazało się dla niego zaskakujące.
Po kilku minutach jazdy miał poczuć się dosłownie jak pasażer taksówki.To właśnie ten element może być najważniejszą informacją płynącą z pierwszych testów w Czechach. FSD Supervised nie jest idealne. Nadal popełnia błędy, czasem podejmuje dziwne decyzje, a jego reakcje na niektóre europejskie elementy infrastruktury wymagają dopracowania. Jednocześnie system potrafi już samodzielnie wykonywać tak dużą część procesu prowadzenia, że kierowca może mieć wrażenie, jakby samochód rzeczywiście prowadził się sam.

🇪🇺 Czechy mogą być ważnym testem przed ekspansją w Europie
Dopuszczenie FSD Supervised w Czechach może być dla Tesli ważnym krokiem w kierunku szerszego uruchomienia technologii na Starym Kontynencie. Europejskie drogi są dla systemu zupełnie innym wyzwaniem niż amerykańskie, a szczególnie istotne są lokalne przepisy, oznakowanie i różnice w infrastrukturze. Pierwsze czeskie doświadczenia pokazują, że Tesla ma już bardzo mocną bazę technologiczną. Największym wyzwaniem pozostaje jednak dopracowanie zachowania samochodu w sytuacjach, które dla człowieka są banalne, ale dla sztucznej inteligencji okazują się trudne — takich jak zielona strzałka, nietypowe oznakowanie czy zwykła dziura w drodze.
Jeżeli Tesla będzie potrafiła równie skutecznie rozwiązać te problemy, jak radzi sobie obecnie z ruchem na autostradach, tramwajami, pieszymi czy ciasnymi ulicami, FSD Supervised może stać się jednym z najbardziej zaawansowanych systemów wspomagania kierowcy dostępnych w Europie.