Jeszcze kilka lat temu sprzedaż praw do marki Alpina do BMW wielu fanów motoryzacji uznało za symboliczny koniec pewnej epoki. Rodzina Bovensiepenów przez dekady budowała wyjątkową markę łączącą luksus, komfort i osiągi w zupełnie innym stylu niż klasyczne modele BMW z literą M. Problem polegał jednak na tym, że świat motoryzacji zaczął zmieniać się szybciej niż możliwości niewielkiego producenta. Coraz ostrzejsze normy emisji oraz gigantyczne koszty rozwoju oprogramowania i napędów elektrycznych sprawiły, że dalsze samodzielne funkcjonowanie Alpiny stało się praktycznie niemożliwe.
Andreas Bovensiepen mówił wprost, że filozofii tworzenia aut „bez kompromisów” nie da się łatwo pogodzić z erą elektromobilności, szczególnie gdy nowoczesny samochód wymaga ogromnych zasobów technologicznych. BMW miało jednak zupełnie inną wizję przyszłości marki. Koncern przejął Alpinę i rozpoczął przygotowania do jej całkowitego odświeżenia, powierzając projekt Maximilianowi Missoniemu – byłemu szefowi designu Polestar, który dziś odpowiada za stylistykę luksusowych modeli BMW oraz nowej Alpiny.


🚗 V8 nie zniknie. Elektryczna Alpina ma być dodatkiem, a nie rewolucją
Podczas tegorocznego Concorso d’Eleganza Villa d’Este zaprezentowano koncept Vision BMW ALPINA z silnikiem V8, który pokazał kierunek rozwoju marki. Maximilian Missoni podkreślił, że Alpina będzie działać zgodnie z filozofią „otwartości technologicznej”, co oznacza obecność zarówno klasycznych silników spalinowych, jak i napędów elektrycznych. Klienci mają otrzymać pełne portfolio jednostek napędowych dostępnych w odpowiednich modelach BMW, ale wzbogaconych o charakterystyczne „alpinowskie” dopracowanie obejmujące komfort, osiągi i luksus.
Co ważne, BMW nie zamierza od razu rezygnować z dużych jednostek benzynowych. Szef marki Oliver Viellechner w rozmowie z Top Gear jasno stwierdził, że „czyste V8 bez wtyczki” pozostanie fundamentem oferty. Elektryczne warianty mają pojawić się później i będą odpowiedzią na potrzeby rynków takich jak Chiny, gdzie marki premium coraz częściej muszą oferować bezemisyjne modele, by zachować konkurencyjność. BMW chce więc połączyć dwa światy – tradycyjne, luksusowe gran turismo z charakterystycznym V8 oraz nowoczesną elektromobilność.


🔋 Pierwsza elektryczna Alpina pojawi się już w 2027 roku
Pierwszy seryjny model nowej ery Alpiny ma zadebiutować już w 2027 roku. Według branżowych informacji będzie oparty na nowej generacji serii 7 oznaczonej kodem G72. BMW rozważa także nowe nazewnictwo modeli, choć nie wiadomo jeszcze, czy kultowa nazwa B7 powróci do gamy. Jedno jest jednak pewne – po raz pierwszy w historii zobaczymy w pełni elektryczną Alpinę stworzoną od podstaw z wykorzystaniem zasobów technologicznych BMW.
To coś, czego rodzina Bovensiepenów nie była już w stanie samodzielnie zrealizować. Nowa Alpina ma być czymś więcej niż tylko luksusową odmianą BMW. Producent chce stworzyć osobny charakter marki, łączący wyrafinowany design, osiągi i komfort z nowoczesnymi technologiami. Wszystko wskazuje więc na to, że zamiast końca Alpiny obserwujemy początek jej zupełnie nowego rozdziału.