Kwiecień 2026 roku może okazać się jednym z ważniejszych momentów w segmencie luksusowych limuzyn. BMW oficjalnie pokazało odświeżoną Serię 7, prezentując model jednocześnie w Pekinie, Nowym Jorku i Warszawie. Producent nie ograniczył się do kosmetycznych zmian. Modernizacja objęła całkowicie przebudowane wnętrze, nowe baterie w wersjach elektrycznych, ulepszone napędy oraz niższą cenę startową, co jasno pokazuje, że BMW chce utrzymać pozycję lidera w klasie premium. Polska nie znalazła się w gronie premierowych lokalizacji przypadkowo. Dla BMW nasz rynek ma coraz większe znaczenie, szczególnie w segmencie aut luksusowych. Marka podkreśla, że zainteresowanie programami personalizacji oraz topowymi odmianami stale rośnie, a sama „siódemka” od lat pozostaje jednym z najchętniej wybieranych modeli w swojej klasie nad Wisłą.
✨ Delikatnie zmieniona stylistyka, ale mocniejszy charakter
Choć obecna generacja Serii 7 już wcześniej wzbudzała ogromne emocje swoim wyglądem, tym razem projektanci skupili się na dopracowaniu szczegółów. Przód otrzymał
bardziej geometryczne reflektory, a charakterystyczne nerki zyskały nowe poziome akcenty, które lepiej integrują się z linią maski.
Tył samochodu również przeszedł zauważalną zmianę. Lampy zostały optycznie poszerzone i niemal łączą się przy centralnym logo marki. Dzięki temu limuzyna wygląda jeszcze nowocześniej, a inspiracje stylistyką Neue Klasse są wyraźnie widoczne. BMW 7 Series może być dodatkowo wyposażone w
22-calowe felgi, dwukolorowe nadwozie oraz setki indywidualnych konfiguracji lakierów i wnętrza, co jeszcze mocniej podkreśla ekskluzywny charakter modelu.
🖥️ Wnętrze przeszło cyfrową rewolucję
Największe zmiany czekają jednak w kabinie. BMW praktycznie od nowa zaprojektowało kokpit, wprowadzając system
Panoramic iDrive oparty na nowym systemie operacyjnym marki. Kluczowym elementem jest wąski ekran biegnący pod przednią szybą, który stale wyświetla najważniejsze informacje dla kierowcy.
Centralnie umieszczono
17,9-calowy ekran multimedialny, a po raz pierwszy w historii marki pasażer z przodu otrzymuje własny
14,6-calowy wyświetlacz, na którym może oglądać filmy lub korzystać z funkcji rozrywkowych. Z tyłu pozostał jeden z najbardziej spektakularnych elementów wnętrza – wysuwany z podsufitki
31-calowy ekran 8K, współpracujący z nagłośnieniem Bowers & Wilkins z technologią Dolby Atmos. BMW wyraźnie pokazuje, że nowa Seria 7 ma być mobilnym salonem na kołach.
⚙️ Benzyna, diesel, hybryda i elektryk
Jednym z największych atutów nowego modelu pozostaje szeroka gama napędów. Klienci nadal będą mogli wybierać między klasycznymi jednostkami spalinowymi, hybrydami plug-in oraz odmianami elektrycznymi.
Bazowa wersja
740i xDrive otrzymała rzędowy silnik 3.0 o mocy 400 KM wspierany układem miękkiej hybrydy. Jesienią do oferty wróci także diesel
740d xDrive o mocy 313 KM, co szczególnie ucieszy europejskich klientów. W gamie pojawią się również hybrydy plug-in:
750e – 489 KM
M760e – 612 KM Największe emocje budzi jednak zapowiedź powrotu
silnika V8, który ma pojawić się w wersji M Performance w 2027 roku.
🔋 Elektryczne i7 z nowymi bateriami
Wersje elektryczne
BMW i7 korzystają z nowej generacji cylindrycznych ogniw opracowanych we współpracy z Rimac Automobili. Dzięki temu gęstość energii wzrosła o około 20 procent, a akumulator o pojemności
112,5 kWh pozwala przejechać nawet
720 km według WLTP.Ładowanie również zostało przyspieszone – auto może przyjmować energię z mocą do
400 kW, co stawia je w ścisłej czołówce segmentu luksusowych EV.
Do wyboru będą trzy wersje:
i7 50 xDrive – 455 KM
i7 60 xDrive – 544 KM
i7 M70 xDrive – 680 KM
💰 Cena niższa niż wcześniej
Co ciekawe, mimo szerokich zmian BMW zdecydowało się obniżyć cenę wejściową. Nowa Seria 7 startuje w Polsce od 560 000 zł, zarówno w wersji benzynowej, jak i elektrycznej. To o kilkanaście tysięcy mniej niż dotychczas. Oczywiście w przypadku indywidualnych konfiguracji cena może szybko przekroczyć milion złotych, ale sam ruch cenowy pokazuje, że BMW chce jeszcze mocniej zaatakować segment luksusowych limuzyn.
🏁 Mercedes ma powody do niepokoju
Od kilku lat to właśnie BMW coraz śmielej przejmuje klientów w klasie premium. Modernizacja Serii 7 pokazuje, że producent z Monachium nie zamierza oddawać pozycji lidera, nawet mimo niedawnego liftingu Mercedes-Benz S-Class. Nowa „siódemka” nie jest rewolucją wizualną, ale pod względem technologii i napędów może okazać się jednym z najmocniejszych ruchów BMW w ostatnich latach.