BMW przygotowuje jedną z największych rewolucji w historii swojej sportowej dywizji M. Producent z Monachium zaprezentował model M Concept Neue Klasse, który stanowi zapowiedź pierwszego w historii w pełni elektrycznego BMW M3.
To samochód, który już teraz wzbudza ogromne emocje wśród fanów marki. Jedni widzą w nim naturalny krok w rozwoju technologii, inni obawiają się, że elektryfikacja odbierze modelowi charakter, z którego słynęło M3 przez ostatnie dekady.
BMW odpowiada jednak jasno – nowe M ma być równie emocjonujące, co jego spalinowi poprzednicy.

⚡ Nawet 850 KM i cztery silniki
Według informacji publikowanych przez branżowe media produkcyjna wersja modelu, znana pod oznaczeniem M3 ZA0, ma otrzymać aż cztery silniki elektryczne.
Łączna moc układu może wynosić od 800 do nawet 850 KM, co uczyniłoby nowe M3 najmocniejszym seryjnym przedstawicielem tej rodziny w historii.
Za zarządzanie napędem odpowiadać będzie system M Dynamic Performance Control, który steruje pracą każdego silnika oraz poszczególnych hamulców niezależnie. Dzięki temu samochód ma oferować niespotykaną dotąd precyzję prowadzenia.
Całość zasilać będzie nowoczesny akumulator o napięciu 800 V i pojemności około 100 kWh, wykorzystujący technologię szóstej generacji BMW Gen6.

🏎️ Design podporządkowany osiągom
Nowa stylistyka BMW M Concept Neue Klasse wywołuje skrajne emocje, ale projektanci podkreślają, że nie chodzi wyłącznie o wygląd.
Każdy element nadwozia pełni konkretną funkcję aerodynamiczną lub odpowiada za chłodzenie układu napędowego.
Przód auta nawiązuje do historycznej koncepcji "shark nose", czyli charakterystycznie pochylonego pasa przedniego. Uwagę zwracają również żółte reflektory M Yellow Lights, inspirowane wyścigowym BMW M Hybrid V8 startującym w Le Mans.
Z przodu znalazł się także trójdzielny zderzak inspirowany konstrukcją trimaranów, natomiast tył wyróżnia charakterystyczny ducktail oraz futurystyczny "pływający" dyfuzor.

🌿 Naturalne włókna zamiast włókna węglowego
Jedną z najbardziej zaskakujących nowości jest zastosowanie materiałów wykonanych z naturalnych włókien.
BMW po raz pierwszy wykorzystało je na tak szeroką skalę w sportowym modelu M. Materiał ten znalazł się między innymi na dachu, splitterze oraz dyfuzorze.
Producent podkreśla, że nie chodzi wyłącznie o kwestie ekologiczne. Głównym celem jest redukcja masy pojazdu przy jednoczesnym zachowaniu odpowiedniej sztywności konstrukcji.
🖥️ Minimalistyczne wnętrze dla kierowcy
We wnętrzu dominuje minimalizm i koncentracja na kierowcy. Kokpit otrzymał nową deskę rozdzielczą z charakterystycznym podświetleniem M oraz nowoczesne wyświetlacze nowej generacji.
Pojawiły się także nowe, lekkie fotele kubełkowe wykonane częściowo z naturalnych kompozytów, pięciopunktowe pasy bezpieczeństwa oraz nowa kierownica pokryta materiałem przypominającym mikro-zamsz.
Całość ma zapewniać wrażenia z jazdy zbliżone do samochodu torowego.
🔥 Spalinowe M3 nie znika
Dobra wiadomość dla purystów jest taka, że BMW nie zamierza rezygnować z klasycznych modeli spalinowych.
Równolegle rozwijana jest nowa generacja BMW M3 G84, która zachowa sześciocylindrowy silnik 3.0 biturbo wspomagany układem miękkiej hybrydy.
Oznacza to, że przez najbliższe lata klienci będą mogli wybierać pomiędzy tradycyjnym M3 a jego całkowicie elektrycznym odpowiednikiem.
🚀 BMW otwiera wszystkie drzwi jednocześnie
Premiera produkcyjnej wersji elektrycznego M3 planowana jest na 2027 rok. Jednocześnie BMW pracuje już nad kolejnymi sportowymi modelami Neue Klasse, w tym elektrycznymi X3 M oraz X4 M.
Wygląda więc na to, że marka z Monachium nie zamierza wybierać między spalinami a elektromobilnością. BMW chce rozwijać oba światy równolegle i pozwolić klientom zdecydować, która przyszłość bardziej im odpowiada.