Europejska Komisja Gospodarcza przy ONZ zrobiła krok, na który branża czekała od lat. Pod koniec stycznia przyjęto projekt regulacji mających wprowadzić jednolite zasady oceny systemów półautonomicznych i autonomicznych zanim pojazdy trafią na publiczne drogi. To przełom, bo do tej pory brak spójnych wytycznych skutecznie hamował rozwój technologii w Europie.
Z dotychczasowych informacji wynika, że nowe prawo może zacząć obowiązywać w okresie od czerwca 2026 do nawet grudnia 2026 / stycznia 2027 roku. W praktyce otwiera to furtkę do oficjalnego debiutu takich rozwiązań jak FSD (Supervised) Tesli.
🧭 Koniec długiego zastoju?
Organizacja od dawna była krytykowana za powolne tempo prac. W wielu stolicach narastało zniecierpliwienie, a część państw zaczęła przygotowywać własne, fragmentaryczne regulacje. Tymczasem zręby nowych zasad były znane już w 2022 roku. Producenci, chcąc przyspieszyć proces, szukali alternatywnych ścieżek rozmów z instytucjami europejskimi.
Teraz nastąpił widoczny ruch. Grupa robocza GRVA poinformowała, że podczas spotkania
19–23 stycznia 2026 roku zaakceptowano wniosek tworzący wspólne wymagania bezpieczeństwa oraz metodologię walidacji pojazdów wyposażonych w ADS.
🗓️ Co wydarzy się dalej?
Projekt trafi pod obrady forum WP.29, które odpowiada za ostateczne zatwierdzanie przepisów. Posiedzenie zaplanowano na
23–26 czerwca 2026 roku. Jeżeli dokument uzyska zielone światło, regulacje mogą zacząć obowiązywać praktycznie natychmiast. Istnieje jednak możliwość wprowadzenia
6-miesięcznego vacatio legis, bo podobne rozwiązania były już wcześniej stosowane.
Kluczowe będzie to, że ciężar udowodnienia bezpieczeństwa spadnie na producentów. Systemy będą musiały nie tylko minimalizować ryzyko, ale także
rejestrować i przechowywać dane związane z przebiegiem jazdy, aby w razie potrzeby można było przeanalizować działanie technologii.
🔍 Czas na reakcję rynku
Moment wejścia nowych przepisów może wywołać prawdziwe przetasowania. Szczególnie uważnie obserwowani będą gracze, którzy od dawna rozwijają zaawansowane funkcje wsparcia kierowcy – amerykańskie i niemieckie marki oraz dynamicznie rosnący producenci z Chin. Dla części z nich to szansa na szybkie rozszerzenie oferty, dla innych – wyścig z czasem, by spełnić wymagania.
Jedno jest pewne: europejskie drogi zbliżają się do epoki, w której zaawansowana automatyka przestanie być ciekawostką, a stanie się codziennością.