Operation Seatbelt to duża międzynarodowa akcja policji, która właśnie rozpoczęła się w Polsce i wielu innych krajach Europy. Funkcjonariusze szczególnie dokładnie sprawdzają jedną rzecz – czy kierowcy i pasażerowie mają zapięte pasy bezpieczeństwa oraz czy dzieci są przewożone zgodnie z przepisami.
Kontrole potrwają przez cały tydzień, a podczas jednej rutynowej kontroli można bardzo łatwo stracić sporą część limitu punktów karnych.
🚓 Tygodniowa akcja w całej Europie
Organizatorem akcji jest ROADPOL, czyli europejska sieć policji drogowej koordynująca działania funkcjonariuszy w wielu państwach. Tegoroczna edycja rozpoczęła się 9 marca i potrwa do 15 marca 2026 roku.
Celem operacji jest przypomnienie kierowcom o dwóch podstawowych zasadach bezpieczeństwa na drodze. Pierwszą jest
obowiązek zapinania pasów bezpieczeństwa przez wszystkie osoby w samochodzie, zarówno z przodu, jak i na tylnej kanapie. Drugą jest
prawidłowe przewożenie dzieci w fotelikach lub innych urządzeniach przytrzymujących, dopasowanych do ich wzrostu i wagi.
W praktyce oznacza to, że w najbliższych dniach kierowcy mogą spodziewać się większej liczby patroli drogowych oraz specjalnie przygotowanych punktów kontrolnych.
👀 Policja sprawdza także pasażerów
Podczas kontroli funkcjonariusze nie ograniczają się wyłącznie do kierowcy. Policjanci zaglądają do wnętrza pojazdu i sprawdzają wszystkie miejsca w samochodzie, w tym również pasażerów siedzących z tyłu.
Brak pasów u osoby siedzącej na tylnej kanapie może być bardzo niebezpieczny podczas wypadku – taka osoba stanowi zagrożenie także dla pasażerów z przodu. Według danych europejskich służb drogowych brak pasów bezpieczeństwa oraz nieprawidłowe użycie fotelików dziecięcych nadal należą do najważniejszych czynników zwiększających ryzyko ciężkich obrażeń w wypadkach.
Funkcjonariusze sprawdzają również, czy fotelik dziecięcy jest prawidłowo dopasowany do wzrostu i masy dziecka oraz czy został poprawnie zamontowany. Wbrew pozorom to bardzo ważne – źle zamontowany fotelik może nie zapewnić dziecku odpowiedniej ochrony.
👶 Kontrole przewożenia dzieci
Przepisy jasno wskazują, że
dziecko o wzroście poniżej 150 cm powinno podróżować w foteliku bezpieczeństwa lub innym urządzeniu przytrzymującym.
Standardowe pasy samochodowe nie zapewniają odpowiedniej ochrony młodszym pasażerom, dlatego ich stosowanie bez dodatkowego zabezpieczenia jest niezgodne z przepisami w większości przypadków.
💸 Mandaty i punkty karne mogą szybko się kumulować
Brak zapiętych pasów bezpieczeństwa może oznaczać nie tylko mandat, ale także sporą liczbę punktów karnych.
Za jazdę bez pasów grozi
mandat 100 zł i 5 punktów karnych. Taka sama kara może zostać nałożona na kierowcę również wtedy, gdy pasażer nie spełnia tego obowiązku.
Jeśli bez pasów jedzie więcej osób, konsekwencje mogą być jeszcze poważniejsze. W przypadku dwóch lub większej liczby pasażerów bez pasów liczba punktów przypisana kierowcy może wzrosnąć nawet do
8 punktów karnych.
Jeszcze surowsze kary dotyczą przewożenia dzieci w sposób niezgodny z przepisami. Za brak fotelika lub nieprawidłowe przewożenie dziecka grozi
mandat 300 zł oraz:
5 punktów karnych przy jednym dziecku
10 punktów karnych przy dwojgu dzieci
15 punktów karnych przy większej liczbie dzieci
Oznacza to, że podczas jednej kontroli można bardzo szybko stracić sporą część limitu punktów karnych.
🌍 Kontrole także podczas podróży zagranicznych
Akcja ma charakter międzynarodowy i jest prowadzona jednocześnie w wielu krajach Europy. Oprócz Polski uczestniczą w niej m.in. Niemcy, Francja, Hiszpania, Włochy, Portugalia, Grecja, Chorwacja, Czechy, państwa bałtyckie, Wielka Brytania oraz Norwegia.
Dla kierowców oznacza to jedno –
wzmożonych kontroli można spodziewać się nie tylko w Polsce, ale również podczas podróży zagranicznych.
Operacja „Operation Seatbelt” jest częścią większego kalendarza działań ROADPOL. W kolejnych miesiącach zaplanowano następne akcje dotyczące m.in. prędkości, trzeźwości kierowców oraz bezpieczeństwa motocyklistów i rowerzystów.