Chińscy producenci samochodów mogą stracić część przewagi na europejskim rynku hybryd. Według przedstawionych informacji wstępne porozumienie UE–Chiny zakłada limit 350 tys. hybryd HEV i PHEV wyprodukowanych w Chinach w 2026 roku. To znacznie mniej niż prognozowane wcześniej 500–800 tys. samochodów. Ograniczenie ma pomóc Unii skłonić chińskie koncerny do przenoszenia produkcji na europejski rynek.

🇪🇺 Limit dla chińskich hybryd, ale nie dla wszystkich aut
Przy limicie 350 tys. samochodów udział chińskich hybryd na europejskim rynku mógłby wynieść około 11–12 proc., zamiast nawet 25 proc. przewidywanych w bardziej optymistycznych scenariuszach. Dla porównania, w 2025 roku w Europie sprzedano łącznie 13,3 mln samochodów, w tym 5,84 mln hybryd różnych typów, także miękkich hybryd mHEV.
Ograniczenie ma zacząć obowiązywać w grudniu, a roczny limit ma następnie rosnąć o 6 proc. Kluczowe jest jednak to, że zasady dotyczą samochodów wyprodukowanych w Chinach, a nie wszystkich aut chińskich marek. Pojazdy produkowane w europejskich fabrykach mogą podlegać innym regulacjom. Na obecnym etapie porozumienie dotyczy hybryd HEV i PHEV, natomiast elektryki nadal podlegają wcześniej ustalonym cłom.

🌍 Chiny ustępują, Europa chce lokalnej produkcji
Początkowo Chiny nie chciały zgodzić się na ograniczenia. Według opisywanych doniesień Niemcy i Francja zagroziły jednak dalszymi działaniami, w tym blokowaniem sprzedaży i postępowaniem na forum Światowej Organizacji Handlu. Pekin miał uznać kompromis za korzystniejszy niż eskalowanie konfliktu z jednym ze swoich najważniejszych partnerów handlowych.
Dla chińskich producentów oznacza to konieczność dokładniejszego planowania ekspansji. Produkcja w Europie może pomóc ominąć ograniczenia dotyczące aut wytwarzanych w Chinach, a jednocześnie zwiększyć obecność lokalnych fabryk. Nie oznacza to jednak końca chińskiej konkurencji: ograniczenie jest selektywne, a samochody elektryczne nadal mogą trafiać do Europy na dotychczasowych zasadach celnych.