Od 1 stycznia 2026 roku Strefa Czystego Transportu w Krakowie funkcjonuje w pełnym zakresie i – wbrew obawom sceptyków – nie jest martwym zapisem w miejskiej uchwale. Miasto uruchomiło kontrole, monitoring kamerowy oraz system obsługi kierowców, pokazując, że nowe zasady wjazdu są realnie egzekwowane, a nie tylko zapowiedzią na przyszłość. To wyraźny kontrast wobec doświadczeń z początków SCT w Warszawie.
👮 Kontrole od pierwszego dnia
Straż miejska od początku roku przeprowadziła około 500 wyrywkowych kontroli, głównie na granicach miasta. Zdecydowana większość kierowców poruszała się zgodnie z przepisami, jednak odnotowano 61 wykroczeń. W 58 przypadkach skończyło się na pouczeniach, natomiast trzy osoby zostały ukarane mandatami. Co istotne, nie chodziło o sam fakt wjazdu do SCT, lecz o agresywne zachowanie wobec funkcjonariuszy i demonstracyjne deklaracje, że nowe zasady nie będą respektowane. Miasto od początku zapowiadało, że pierwsze miesiące mają charakter informacyjny, ale praktyka pokazuje jasno: lekceważenie prawa i agresja kończą się sankcjami.
🚧 Emocje i wandalizm wokół SCT
Wraz z rozpoczęciem działania strefy pojawiły się także negatywne reakcje. W pierwszych dniach zniszczono lub skradziono 20 znaków informacyjnych dotyczących SCT. Sprawa została zgłoszona na policję, która przypomniała, że niszczenie oznakowania drogowego jest wykroczeniem zagrożonym grzywną, ograniczeniem wolności, a nawet aresztem, a także obowiązkiem pokrycia kosztów naprawy. To pokazuje, jak duże emocje nadal budzi ograniczanie wjazdu najbardziej emisyjnych pojazdów do centrum miasta.

🖥️ System działa, opłaty są możliwe
Od strony organizacyjnej miasto przekonuje, że wszystko działa zgodnie z planem. Uruchomiono system obsługi zgłoszeń, punkty stacjonarne dla mieszkańców oraz monitoring kamerowy, który przeszedł testy techniczne. Kierowcy mogą zgłaszać wjazd do placówek medycznych, wnosić opłaty online lub w punktach ZDMK, a osoby spoza Krakowa skorzystają ze strefomatów zlokalizowanych przy wjazdach do miasta. Dzięki temu opłacenie wjazdu jest możliwe jeszcze w trakcie podróży.
⚖️ To dopiero początek zmian
Krakowska SCT obejmuje większość obszaru miasta, w przybliżeniu teren wewnątrz IV obwodnicy. Bezwzględnie uprzywilejowane są pojazdy spełniające określone normy emisji, natomiast starsze auta mogą wjechać po wniesieniu czasowej opłaty. Władze miasta podkreślają jednak, że to rozwiązanie przejściowe – opłaty będą rosły, a od 2029 roku wjazd pojazdów niespełniających norm ma zostać całkowicie zakazany. Choć przeciwnicy SCT zapowiadają batalię prawną, a skargami zajmie się Wojewódzki Sąd Administracyjny, jedno jest pewne: w Krakowie strefa nie istnieje tylko na papierze. Kontrole trwają, kamery działają, a pierwsze mandaty są sygnałem, że nowe zasady obowiązują naprawdę.